porady i inspiracje przed sesją

Sesja zdjęciowa: podróż w głąb siebie czy spektakularna metamorfoza, którą zmyjesz wraz z makijażem?

Ola-Lata-60-zdjęcie-kolory-portret-fotografia-kobieca-Warszawa-sesja-zdjęciowa

Wow! To ja??? Ta diva, pewna siebie i przyciągająca spojrzenia?

Są sesje zdjęciowe, które przeobrażają, zaskakują, szokują. Wyrazisty makijaż, który rysuje Ci twarz jakby od nowa. Starannie ułożona fryzura, niecodzienne stylizacje, obłędnie wysokie szpilki wysmuklające nogi… a może ramoneska i glany, których nigdy nie nosiłaś, a teraz patrzysz na siebie z zaskoczeniem. Wyglądasz na milion dolarów! A może na milion punktów ujemnych w skali pani Dulskiej?

Być może tego właśnie potrzebujesz najbardziej. Eksperymentu. Stanięcia obok siebie. Spojrzenia na siebie z zaskoczeniem, zainteresowaniem, uznaniem? Potrzebujesz wyrwania się z codziennych kolein. I nie chodzi tylko o wygląd. Tylko o niejasne poczucie, że dojrzewa w Tobie jakaś zmiana. Być może jeszcze nie wiesz, w jaką stronę to pójdzie. Ale czujesz, że w tym, co jest, już Ci niewygodnie, nieciekawie, a może nieznośnie. Zaczynasz szukać w sobie czegoś więcej poza tym, co dobrze znane i oswojone.

Znam ten stan i wiem, z jakim trudem wykluwa się w nas „nowe”, ile towarzyszy temu emocji, obaw i wątpliwości. I jak cenne bywa towarzyszenie kogoś, kto przeszedł swoją drogę, kto ma dobre, wnikliwe oko i dobrze nastrojone ucho. Kto spojrzy na Ciebie z boku i coś ważnego Ci pokaże. Nie, nie powie Ci, co masz robić, jaką decyzję podjąć i w jakim kierunku iść. Najlepszym wyborem jest zawsze Twój własny wybór i to, że możesz go zmienić, jeśli przekonasz się, że to nie jest to. Ale w czyimś spojrzeniu i wysłuchaniu możesz znaleźć coś ważnego dla siebie… i nagle poczuć, że jakieś wewnętrzne puzzle się ułożyły!

Jestem takim „spojrzeniem” dla wielu biskich mi osób i chcę być nim dla Ciebie. Chcę towarzyszyć w poszukiwaniach tego, co jest głębsze niż tylko piękno zewnętrzne. Pokazać, że masz w sobie znacznie więcej niż to, co dotąd widziałaś. Siłę, wyrazistość i odwagę? A może chcesz zobaczyć, że nie musisz na siłę zmieniać się w kolorowego ptaka, by zachwycać i przyciągać właściwych ludzi? Może chcesz zobaczyć potęgę Twoich naturalnych „barw”? To, że możesz być piękna także w codzienności, bez wielkiego sztafażu i olśniewających kreacji?

… z Dorotą poszłyśmy do lasu na zwykły spacer, ubrane jak do warzywniaka. Taka zwyczajna, dobra codzienność z przyjaciółką, gdy idzie się na rozmowy od serca i nie myśli o stylizacji. Luty – ani to zima, ani wiosna, śniegu brak, słońca brak, a jedynym optymistą w całym otoczeniu wydawał się zielonkawy mech. I właśnie w tym mchu, w zwyczajnej kurtce i czapce, bez wielkiego planu i pozowania – powstało zdjęcie, w którym jest magia, spokój, błysk oka, rozświetlonego nagłym promieniem słońca…

To zdjęcie szepcze. Ale ja nie potrafię go zapomnieć. Niezależnie od tego, czy cieszysz się tym, co masz czy stoisz na rozdrożu – możesz przyjrzeć się sobie z uwagą i czułością. Może odkryjesz coś nowego? A może zobaczysz, że to, co zawsze było i wydawało się takie zwyczajne – jest Twoim prawdziwym skarbem? I dopiero teraz potrafisz to docenić. Zapraszam Cię w tę podróż.